- lub mniej światowo mufinka - rodzaj ciastka w kształcie grzyba atomowego, zwykle zapakowany w papierową foremkę nazywaną papilotką. Często mylony z babeczką gdyż prawie niczym się od niej nie różni . - nonsensopedia

Kur pisze gościnnie

poniedziałek, 03 czerwca 2013

Maroko to fajny kraj. Ciepły, ładny i, co najważniejsze, bogaty w kulinarne tradycje. Dlatego oniemiałem ze szczęścia, gdy od swej rodzicielki otrzymałem podstawowe przyprawy kuchni marokańskiej.  Jako, że na wykorzystanie czekał odmrożony kurczak, postanowiłem się z nim zabawić po arabsku!

Marokański cziken 

Sprawa, jest krótka, ale z tłumikiem. Podstawą jest marynata, w której kurczak nawet nie musi długo siedzieć. Niestety, marynata zawiera pewną marokańską przyprawę, a raczej kombo 35 przypraw, czego w Polsce raczej nie uzyskacie. Kompletnie też odpada rozpoznanie składników przez węch, za dużo ich. Pokombinujcie z przyprawami „gotowcami”, może coś znajdziecie. A jak odwiedzicie kiedyś Maroko, to koniecznie się w to zaopatrzcie.

 Marynata:

  • Marokańska przyprawa „kombo 35” – jedno, grube sypnięcie z tytki
  • Słodka papryka mielona – jedno, średnie sypnięcie z tytki
  • Papryka chilli mielona – jedno, grube sypnięcie z tytki
  • Łyżeczka sosu sojowego
  • Ząbek czosnku – bez litości, do praski i niech ginie!
  • Imbir mielony – jedno, małe sypnięcie z tytki
  • Kilka nitek szafranu – że nie daje smaku? Ale daje smak luksusu! A luksus zawsze smakuje…
  • Soli i pieprzu nie stosuje, bo nie pamiętam i nie potrzebuję, ale jak ktoś lubi…
  • Jogurt naturalny


Podane proporcje przypraw mogą kogoś dziwić, ale ja zawszę gotuję na oko ;)

Pozostałe:

  • Kurczak, część ciała obojętna (ja użyłem 400g udek)
  • Ryż (400g)
  • Mleko kokosowe (150ml)

Z tego wychodzi ok. 4 porcji.

Przyprawy wrzucić do moździerza (jak ktoś nie ma, to kupić, najlepiej marmurowy, inwestycja na życie!) i porządnie ugnieść.

Potem pokrojonego kurczaka połączyć z marynatą i jogurtem naturalnym (mi wystarczy połowa kubka, czyli ok 125g) i odstawić do lodówki. Efekt będzie nawet po godzinie, ale po 8 godzinach kurczak wchłonie przyprawy i będzie niesamowicie soczysty.

Kurczaka rzucić na rozgrzaną patelnię i smażyć. Smażymy bez tłuszczu, albo z małym dodatkiem oleju i najlepiej na patelni grillowej, lub grillowo podobnej. Bez tłuszczu, bo nie po to dawaliśmy jogurt! Inną opcją jest nadzianie na szaszłyki i pieczenie w piekarniku, ale kto lubi czekać na jedzenie…

W tym czasie zapuścić do gotowania ryż, ściąć miętę i porządnie wymieszać mleko kokosowe.

Po usmażeniu kurczaka zrobić szoł* na talerzu i, po sekundowym zakochaniu, wsuwać dziko!

No i do gabloty powtórz!

*szoł wygląda tak:

 

Taką „miseczkę” z ryżu robi się banalnie. Wrzuć ryż do małej, szklanej miseczki i go mocno upchaj. Połóż na miseczkę talerz, dynamicznie obróć o 180 stopni i weź miseczkę. Ta da! Prawie jak szato brią z sheratona!

Tagi




Durszlak.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów