- lub mniej światowo mufinka - rodzaj ciastka w kształcie grzyba atomowego, zwykle zapakowany w papierową foremkę nazywaną papilotką. Często mylony z babeczką gdyż prawie niczym się od niej nie różni . - nonsensopedia

pieg, po prostu gotuj

piątek, 01 listopada 2013

Czterodniowy weekend w bezczelnie uroczym Wrocławiu, tak uroczym, że mam ochotę zaorać go z zazdrości, że tam nie mieszkam. Ostów Tumski i złota jesień. Krasnale. Bez mapy ciężko je odnaleźć. Most z kłódkami, stały punkt mojej trasy spacerowej. O co tak naprawdę chodzi w tym zwyczaju? Zabawne. Ciekawe, ile z tych kłódek nie spełniło swojej funkcji.

Wracam do Gliwic i okazuje się, że.. tęskniłam. Moje miasto też ma swój most.

Kokardki z mięsem mielonym i warzywami

Obiad poniedziałkowy był zbieraniną różnych rzeczy, improwizacją na szybko. Całkiem niezłą i fotogeniczną improwizacją :)

składniki:

  • 400g makaronu kokardki
  • 1 cukinia
  • 1 brokuł
  • 2 pomidory
  • 1 biała papryka
  • 400g mięsa mielonego
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • oliwa, sól, pieprz, słodka papryka, chili

Brokuł - pokroić na małe różyczki, lekko podgotować w osolonej wodzie.

Cebulę pokroić, podsmażyć na oliwie, dodać przeciśnięty czosnek. Dorzucić mięso, doprawić i smażyć chwilę. Następnie dodać pokrojoną cukinię i paprykę, przykryć i dusić, aż cukinia będzie miękka.

Pomidory obrać ze skórki, pokroić w kostkę i wraz z brokułem dorzucić na patelnię i smażyć jeszcze kilka minut.

W międzyczasie ugotować makaron.

Na talerze wyłożyć makaron, a na makaron zawartość patelni.

W daniu tym jest ważny timing. Należy zgrać gotowanie i smażenie tak idealnie, aby nikt nie marudził. Trzeba uważać, żeby brokuł się nie rozgotował oraz żeby cukinia była wystarczająco miękka. ARCYTRUDNE zadanie.

Dziś jest dzień, w którym należy zapalić świeczkę mojej legitymacji studenckiej. Z tej okazji grobowa piosenka, bo już tęsknię.

niedziela, 29 września 2013

Strasznie lubię różnego rodzaju makarony ze szpinakiem. Mam kilka ukochanych przepisów makaranowo-szpinakowych. Poniżej przedstawiam jeden z najszybszych i najmniej skomplikowanych w przygotowaniu i co również ważne - jest stosunkowo tani. Taki bardzo dobry obiad "za dychę" :)

Składniki:

  • paczka makaronu spaghetti (najlepiej pełnoziarnistego)
  • świeży szpinak - ciężko powiedzieć dokładnie ile, a tak na oko to z pół kilo
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki masła
  • mała śmietana 12%
  • ziarna słonecznika
  • sól, pieprz

Pokrojone drobno ząbki czosnku podsmażamy na maśle. Szpinak myjemy, drobno siekamy i dodajemy do czosnku. Całość smażymy kilka minut. Dodajemy śmietanę, smażymy jeszcze małą chwilkę. Próbujemy, doprawiamy solą i pieprzem (ewentualnie dodatkowym ząbkiem czosnku - wedle preferencji), znów próbujemy, jeśli dalej nie tak odpowiednio poprawiamy i.. do gabloty powtórz odpowiednią ilość razy.

Słonecznik prażymy na suchej patelni.

W tzw. międzyczasie gotujemy makaron. Po ugotowaniu odlewamy wodę, dodajemy łyżeczkę masła (rewelacja, polecam), wstrząsamy zamkniętym garnkiem. Makaron wykładamy na talerze, następnie nakładamy odpowiednią ilość szpinaku, a na koniec danie posypujemy słonecznikiem.

Takim daniem najadły się 3 głodne, zmęczone CIĘŻKĄ pracą osoby. Masło można zastąpić np. oliwą, ale... nie ma to jak masło :)

środa, 29 maja 2013

Poniedziałek był swoistym powrotem do przeszłości, w której to przeszłości nie było jeszcze tego bloga, ale gotowało się na potęgę. Spontanicznie, radośnie, robiąc meksyk w kuchni. Tak też było tym razem. Między jedną lampką wina a drugą, w międzyczasie zerkając na Kilera (oglądanego po raz sto piętnasty), zainspirowani przepisem z Men's Health stworzyliśmy coś na kształt tacos.

Żeby zrobić taką kieszonkę, która ma udawać tacos rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni, przewieszamy placek przez 3 szczebelki grilla, tak aby zwisał z dwóch stron i zapiekamy około 3 minuty.

Takie dania mają to do siebie, że można wrzucić do nich co tylko dusza zapragnie. U nas było co następuje (starczyło na 4 tacos i jeszcze trochę zostało):

  • 2 piersi z kurczaka, pokrojone i podsmażone w ulubionych przyprawach
  • mała cebula, pokrojona w kostkę i podsmażona
  • 2 małe cukinie, pokrojone w plasterki, posypane solą, pieprzem i słodką papryką, a następnie grillowane na patelni
  • pół kostki sera feta, pokrojonego w kostkę
  • pomidor, pokrojony w kostkę
  • garść rukoli
  • czerwone pesto, do posmarowania placków od wewnątrz

Gdy przygotujemy wszystkie składniki, napełniamy nimi tacos i gotowe.

Specjalne podziękowania dla mojego poniedziałkowego towarzysza :) fajnie było oderwać się na chwilę.

środa, 01 maja 2013

Bez zbędnych wstępów: szybki, zdrowy i nie-aż-tak kaloryczny przepis na makaronowy obiad :)

składniki (dla 2 osób):

  • pół paczki makaronu pełnoziarnistego (świderki)
  • pół kostki sera feta
  • 1 bakłażan
  • garść kiełków soi
  • garść ziaren słonecznika
  • kilka pomidorków cherry
  • sól, pieprz, oregano, słodka papryka

Makaron gotujemy al dente. Ziarna słonecznika prażymy na suchej patelni. Bakłażana kroimy w kostkę, doprawiamy solą, pieprzem i słodką papryką. Podsmażamy na odrobinie oliwy z oliwek. Dodajemy kiełki i smażymy jeszcze chwilę razem.

Fetę kroimy w kostkę, pomidorki na ćwiartki.

Na makaron wykładamy bakłażana z kiełkami, na to kładziemy fetę i pomidorki, a całość posypujemy słonecznikiem i świeżo posiekanym oregano.

 

Smacznego :)

czwartek, 18 kwietnia 2013

Rok 2013 został okrzyknięty Międzynarodowym Rokiem Quinoa. Ma to na celu rozpropagowanie tej ciekawej, zasobnej w składniki odżywcze oraz taniej i łatwej w uprawie (jednak już nie w kupnie, przynajmniej na razie) rośliny. Postanowiłam sprawdzić na własnej skórze (a raczej podniebieniu), gdzie tkwi fenomen. I tym oto sposobem powstał pomysł na lekki obiad.

Na jedną porcję potrzebujemy:

  • pół szklanki komosy ryżowej
  • 2 pomidory
  • małą cukinię
  • garść ziaren słonecznika
  • ulubione przyprawy

Na sos:

  • mały jogurt naturalny
  • ząbek czosnku
  • pieprz, sól
  • zioła prowansalskie

Komosę dokładnie płuczemy. Gotujemy około 20 minut i odcedzamy.

Cukinię kroimy na plastry, doprawiamy (u mnie sól, słodka papryka, zioła prowansalskie) i z dwóch stron grillujemy na patelni.

Pomidory parzymy, obieramy ze skórki i kroimy na kawałki.

Słonecznik prażymy na suchej patelni.

Przygotowujemy sos, et voila.

Komosa okazuje się całkiem dobra, ma taki lekko orzechowy posmak. Jest fajną alternatywą obiadową dla ryżu, makaronów, kasz, czy innych ziemniaków. Polecam :)

czwartek, 21 marca 2013

Jakiś czas temu zrobiłam zapiekankę na zasadzie "wrzucę to, co mam w lodówce". Akurat miałam brokuła, łososia i mozzarellę. Wyszło coś takiego:

 

składniki:

  • 400 g makaronu kokardki
  • 1 brokuł
  • 200 g wędzonego łososia
  • 1 mozarella
  • 1 mały jogurt naturalny
  • pęczek natki pietruszki
  • sól
  • pieprz
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki masła

Makaron gotujemy al dente. Brokuła rozdzielamy na różyczki i lekko podgotowujemy w osolonej wodzie. Łososia drobno kroimy.

Naczynie żaroodporne smarujemy masłem i wkładamy do niego makaron, łososia i brokuły, a następnie całość mieszamy.

Drobno pokrojony czosnek podsmażamy na maśle. Pietruszkę drobno siekamy. Wszystko to dodajemy do jogurtu, doprawiamy solą, pieprzem i mieszamy. Tak przygotowanym jogurtem zalewamy zapiekankę.

Mozzarellę trzemy na tarce i posypujemy nią zapiekankę.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego na 180 stopni i zapiekamy 20-25 minut.

 

Zapiekanka jest bardzo syta i nie aż tak kaloryczna (celowo użyłam jogurtu zamiast śmietany), a co najważniejsze smaczna i szybka w przygotowaniu. Polecam :)

piątek, 15 marca 2013

Generalnie rzecz biorąc nigdy nie byłam fanem kaszy. Do czasu aż wybrałam się do knajpy "Dobra Kasza Nasza" mieszczącej się na gliwickim rynku. Nazwa nie kłamie, naprawdę dobra ta ich kasza. I przyrządzają ją w wielu różnych odsłonach. Tak mi się jakoś tęskno zrobiło za tamtą kaszą, postanowiłam więc zrobić sobie w domu.

składniki (dla 4 osób):

  • 300 g kaszy jęczmiennej perłowej
  • około 300 gram kiełbasy
  • 2 cebule
  • 2 jabłka
  • masło
  • sól
  • pieprz
  • majeranek

Naczynie żaroodporne smarujemy masłem. W knajpie danie podane było w takim fajnym żeliwnym (?) naczyniu, nie mam jednak takiego, a przydałoby się...

Kaszę gotujemy według instrukcji na opakowaniu. Po ugotowaniu odsączamy i przekładamy do naczynia.

Jabłka obieramy, kroimy w grubą kostkę i podsmażamy na maśle z dodatkiem cukru. Przekładamy je do naczynia, a patelnię myjemy, bo za chwilę będzie potrzebna (chyba, że chcecie brudzić więcej patelni, to też można;) ).

Cebulę kroimy w kostkę, a kiełbasę na plasterki. Podsmażamy to wszystko ładnie na maśle, a potem przekładamy do naczynia. Całość mieszamy dokładnie i doprawiamy pieprzem solą i majerankiem.

Wstawiamy otwarte naczynie do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i zapiekamy przez około 25-30 minut.

W tak zwanym międzyczasie przygotowujemy sos czosnkowy. Oto czego potrzebujemy na sos:

  • duży jogurt naturalny
  • łyżka majonezu
  • 3 ząbki czosnku
  • sól
  • pieprz
  • zioła prowansalskie
  • kilka kropel soku z cytryny

Wszystkie składniki mieszamy razem i gotowe. Ten sos fajnie gra z kaszą, ale można też podawać ją z sosem chrzanowym.

Dobre było, nie powiem :)

 

 

czwartek, 04 października 2012

Jeśli macie ochotę na placki, ale inne niż ziemniaczane, polecam ten przepis:

składniki (12 sztuk):
- 2 cukinie
- 1 czerwona papryka
- 1 cebula
- 2 jajka
- mąka
- przyprawy: sól, pieprz, papryka słodka
- oliwa z oliwek
- śmietana

 

Wykonanie: cukinie myjemy (nie obieramy!) i trzeby na tarce o grubych oczkach. Solimy i odstawiamy najlepiej w sitku, żeby ją odsączyć. Paprykę i cebulę obieramy i ścieramy na tarce. Odsączone warzywa umieszkamy w misce, dodajemy jajka oraz przyprawy (te podane, albo własne ulubione). Całość mieszamy. Gdy "ciasto" jest zbyt wodniste dodajemy mąkę.
Smażymy na średnim ogniu, na oliwie z oliwek. Podajemy ze śmietaną.

 

niedziela, 09 września 2012

Robiłam to danie jakiś czas temu, w ramach karnych obiadów. Było naprawdę pycha. Z tego co pamiętam przepis znaleziony w Lidlu podczas tygodnia azjatyckiego ;)

Składniki:

4 piersi z kury, 1 por, 4 marchewki, 2 czerwone papryki, 2 pomidory, 3 łodygi selera naciowego, łyżeczka mąki ziemniaczanej, szklanka rosołu drobiowego, kawałek świeżego imbiru, oliwa z oliwek do smażenia, ryż

marynata: 2 łyżeczki mielonego imbiru, cytryna (skórka + sok), łyżeczka curry, 2 łyżeczki sosu sojowego.

Przygotowanie:

Mieszamy składniki do marynaty i zalewamy tym pokrojone piersi, a następnie odstawiamy na trochę do lodówki. Najlepiej przygotować sobie to rano, ewentualnie dzień wcześniej - wtedy mięsko fajnie przesiąknie smakiem.

Marchewkę, seler, imbir, paprykę pokroić w paski, pora w krążki. Pomidory obrać ze skórki i pokroić w byle co i tak kawałki "znikną" w sosie. Do rondla, albo głębszej patelni wlewamy oliwę i wrzucamy kolejno: marchew, seler, imbir, paprykę, pomidory (oczywiście nic się nie stanie, jak się to wrzuci wszystko razem). Po podsmażeniu zalewamy bulionem i dusimy. Jak się warzywa podduszą, wlewamy mąkę rozpuszczoną w zimnej wodzie – dzięki temu zrobi się taka szklista poświata.

Kurczaka smażyć najlepiej bez tłuszczu (lub grillować), po czym wrzucić do warzyw. W międzyczasie gotujemy ryż. Gdy wszystko będzie gotowe, układać artystyczne kompozycje na talerzach z chińskiej porcelany ;) Papryka co prawda nie gra tu głownych skrzypiec, ale podłączam przepis do akcji:

 

Tagi




Durszlak.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów