- lub mniej światowo mufinka - rodzaj ciastka w kształcie grzyba atomowego, zwykle zapakowany w papierową foremkę nazywaną papilotką. Często mylony z babeczką gdyż prawie niczym się od niej nie różni . - nonsensopedia
sobota, 18 sierpnia 2012

W zeszłym roku robiłam szybkie ciasto z nektarynkami - w sam raz do niedzielnej kawy. Dzisiaj muffinki. Trochę inne, bo dodatkowo wrzuciłam migdały, ale równie szybkie i całkiem dobre :)

 

Składniki (18 sztuk):
- 2 jajka
- 2 jogurty naturalne (2 x 180 g)
- 100 g rozpuszczonej margaryny
- niepełna szklanka cukru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 szklanki mąki
- opakowanie migdałów w płatkach (moje miało 60 g)
- olejek migdałowy
- 2 nektarynki

Wykonanie: wbijamy jajka do miski i ciepiemy ciepaćką. Dodajemy jogurt, roztopioną margarynę  i mieszamy do powstania jednolitej masy. Następnie dodajemy składniki suche i snów mieszamy. Na koniec kilka kropel olejku migdałowego i 3/4 paczki migdałów (reszta będzie do dekoracji).
W międzyczasie kroimy nektarynki na małe kawałki - ale nie zbyt drobno.
Jak zwykle wypełniamy foremki ciastem do 3/4 ich wysokości. Do każdej wkładamy 4-5 kawałków nektarynki, posypujemy płatkami migdałów i drobną cukru.
Pieczemy około 25 minut w 160 stopniach na termoobiegu.



środa, 15 sierpnia 2012

Baaardzo bardzo lubimy jeżyny :) Kiedyś na kewstii smaku trafiłam na taki przepis, ale postanowiłam go lekko zmodyfikować i oto co wyszło:

Składniki na około 18 sztuk:
ciasto:
- 2 jajka
- tabliczka gorzkiej czekolady
- pół kostki masła
- 2 szklanki mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3/4 szklanki cukru
- jeżyny

masa sernikowa:
- opakowanie serka sernikowego 200 g (ja dałam "mój ulubiony")
- jedno białko
- 2 łyzeczki mąki

Wykonanie: Na początek jeżyny. Są trzy możliwe opcje:
1) rozdrabniamy widelcem, lekko słodzimy i wkładamy do zamrażalnika na 2 godziny,
2) rozdrabniamy widelcem i mieszamy z gotowym już ciastem,
3) wkładamy do ciasta w całości (2-3 sztuki na foremkę).
18 jeżyn odkładamy do ozdoby.

Gdy już postanowione, co robimy z jeżynami zabieramy się za resztę. Masło roztapiamy w rodelku, potem dorzucamy do niego czekoladę. Mieszamy aż się wszystko ładnie rozpuści i połączy w jedną masę, następnie odstawiamy do ostudzenia.
Serek mieszamy z białkiem i mąką, wkładamy do lodówki.
Do miski wbijamy 2 jajka (dodajemy też to żółtko, które zostało) i miksujemy je z cukrem. Dodajemy roztopioną czekoladę z masłem i mieszamy. Dorzucamy mąkę i proszek i znów mieszamy :) Jeśli wybraliśmy wariant 2) postępowania z jeżynami, teraz dorzucamy je do ciasta i mieszamy.
Tak przygotowane ciasto nakładamy do 2/3 wysokości foremek. Jeśli wybraliśmy wariant 1) postępowania z jeżynami, to wyciągamy je z zamrażalnika i do każdej foremki wkładamy po łyżeczce jeżynowego musu. Jeśli wybraliśmy wariant 3) do każdej foremki wkładamy po 2-3 całe owoce.
Teraz wyciągamy masę sernikową i nakładamy na wierzch do każdej foremki. Na górę kładziemy po jednej i wkładamy babeczki do piekarnika nagrzanego na 160 stopni (180 - termoobieg). Pieczemy około 20 minut.

Połączenie jeżyn, czekolady i serka uważam za bardzo udane. Chwilowy brak aparatu zmusił mnie do zrobienia zdjęcia telefonem - jakość kiepska, ale ręczę głową, że babeczki dużo lepiej smakują niż wyglądają.
Jeśli chodzi o serek, można użyć np. mascarpone, albo jakiegokolwiek drobno zmielonego sera, który nadaje się na sernik.

 

niedziela, 12 sierpnia 2012

Wilgotne, mocno czekoladowe z malinowym wnętrzem. Takie właśnie były. A tak wyglądały moje maleństwa upieczone z okazji wieczoru panieńskiego Marty:

czekoladowe z malinami

 

składniki:
- 1,5 szklanki mąki
- 1 szklanka cukru (ja dałam niepełną)
- 2-3 łyżki kakao
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 4 jajka
- kostka masła
- 1 tabliczka gorzkiej czekolady (polecam Wedla, pięknie się rozpuszcza)
- biała czekolada
- maliny (ja miałam mały koszyczek)

Wykonanie: Z przepisu wychodzi około 24 małych muffinek - odkładamy więc 24 maliny do dekoracji. Resztę rozdrabniamy widelcem, lekko słodzimy i wkładamy do zamrażarki na około godzinę, może dwie. Lekko zmrożone maliny lepiej się nakładają do babeczek, ponieważ nadzienie zostaje w środku, a nie rozlewa się po całej foremce.

W rondelku rozpuszczamy kostkę masła, następnie dodajemy gorzką czekoladę i kakao. Gdy składniki połączą się w jednolitą masę, odstawiamy do ostudzenia. Jajka ubijamy z cukrem, a następnie dodajemy je do czekoladowej masy. Dosypujemy mąkę i proszek oraz dorzucamy pokrojoną w kosteczki białą czekoladę. Tak przygotowaną masę nakładamy do około 1/4 wysokości foremek. Wyciągamy zmrożone maliny i nakładamy do każdej papilotki kopiastą łyżeczkę owoców. Następnie dopełniamy foremki do 3/4 wysokości pozostałym ciastem.

Pieczemy około 20 minut w 180 stopniach (160 - termoobieg). Każdą babeczkę dekorujemy maliną i polewamy rozpuszczoną białą czekoladą. Taka właśnie fantazja mnie naszła. Nie chwaląc się wyglądały ślicznie i smakowały jeszcze lepiej :D

Oczywiście jak najbardziej można improwizować, zmieniać owoce i dekorację według własnych pomysłów :)

 

 

Tagi




Durszlak.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów