- lub mniej światowo mufinka - rodzaj ciastka w kształcie grzyba atomowego, zwykle zapakowany w papierową foremkę nazywaną papilotką. Często mylony z babeczką gdyż prawie niczym się od niej nie różni . - nonsensopedia
niedziela, 28 lipca 2013

W końcu mam czas na zamieszczenie przepisu na drugie muffiny z wiśniami (robione w pakiecie z poprzednimi). Wyszły niezbyt słodkie (dlatego spokojnie można dodać więcej cukru), a wiśnie i cytryna nadały im lekko kwaśny, orzeźwiający posmak.

 

Składniki (na 12 sztuk):

  • 100 g miękkiego masła
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki cukru
  • pół małego jogurtu naturalnego (około 100g)
  • 1 i 1/2 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • skórka z jednej cytryny
  • sok z połówki sytryny

dodatkowo:

  • garść wiśni (wypestkowanych)
  • cukier puder

Masło miksujemy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy po jajku, a następnie jogurt, sok z cytryny i skórkę. Przestajemy miksować, dodajemy przesianą mąkę z proszkiem i lekko mieszamy.

Nakładamy ciasto do foremek. Do każdej babeczki wkładamy po 4-5 wiśni. Pieczemy w 175 stopniach (termoobieg) około 20-25 minut.

Upieczone i wystudzone babki posypujemy cukrem pudrem, a następnie zjadamy do porannej kawy :)

 

Kwaśnie, no właśnie

czwartek, 18 lipca 2013

Kupiłam maliny i wiśnie. Te pierwsze nie miały szczęścia dotrzeć do domu, gdyż pożarto je po drodze. Te drugie wylądowały w muffinach. Rozpędziłam się z pieczeniem, w związku z tym powstały dwie wersje babek. Wersja pierwsza to luźna wariacja na temat brownie. Ostatnio chodzi za mną czekolada i nie chce się odczepić. Poszłam więc za głosem mojej hedonistycznej natury, BO NIBY DLACZEGO MAM SOBIE ODMAWIAĆ?! Powstało coś takiego:

Składniki (12 sztuk):

  • 200g masła
  • 1,5 tabliczki gorzkiej czekolady
  • 2 jajka
  • 1,5 szklanki mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • cukier waniliowy
  • 1/2 szklanki cukru

dodatkowo:

  • 2 łyżki serka 'mój ulubiony'
  • 1 żółtko
  • czubata łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • wiśnie

Masło roztapiamy z czekoladą i odstawiamy do ostudzenia. Jajka miksujemy z cukrem na puszystą pianę. Dodajemy roztopione masło i czekoladę, miksujemy. Dodajemy mąkę i proszek, delikatnie mieszamy łyżką. Ciasto gotowe, możemy wziąć się za serek, który to mieszamy z mąką i żółtkiem.

Nakładamy po łyżce ciasta do każdej papilotki, następnie po łyżeczce masy serowej, po jednej wisience bez pestki...

...a na koniec znów nakładamy po łyżce ciasta.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego na 160 stopni (termoobieg) i pieczemy 25 minut.

W czasie gdy babki siedzą w piekarniku, pestkujemy garść wiśni, wrzucamy je do rondelka, zasypujemy płaską łyżką cukru i podgrzewamy na małym ogniu, aż puszczą sok i staną się wiśniami w syropie.

Na upieczoną babkę kładziemy po wiśni w syropie i gotowe :)

Klasyczne, bez udziwnień.

Tak sobie myślę, że następnym razem udziwnię te babki kieliszkiem wiśniówki. A może ktoś z Was już tego próbował?:)

W wiśniowym sadzie 2013 Kwaśnie, no właśnie

niedziela, 07 lipca 2013

Ci, którzy znają mnie trochę lepiej, wiedzą jak bardzo jestem niedecyzyjna. Przejawia się to w wielu aspektach mego żywota i żywot ten przez to do łatwych nie należy. Okazuje się jednak, że czasem z niedecyzyjności może urodzić się coś całkiem dobrego.

Zaczęło się od tego, że przechodząc koło warzywno-owocowego straganu ujrzałam maliny za PIĘĆ ZETA. Myślę: tanio, biorę. Oczywiście, że będzie z nich ciastko. Miałam w głowie dwie opcje: ciastko białe i ciastko czarne. Nie mogąc zdecydować się na jedno z nich (ciężko było), uznałam, że dobrze będzie zrobić dwa. Nie dwa osobne, a dwa w jednym. Ot cała historia, a oto co wyszło:

Składniki (przepis pochodzi stąd):

  • 200g miękkiego masła
  • 200g cukru
  • 4 jajka
  • 200g mąki pszennej
  • 60g mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka octu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

dodatkowo:

  • cukier waniliowy/laska wanilii/aromat waniliowy
  • 2 łyżki kakao
  • łyżeczka kawy rozpuszczalnej

Robimy co następuje: masło ucieramy z cukrem, następnie dodajemy po jednym jajku, potem ocet (zdziwiona obecnością octu w przepisie postanowiłam przeszukać internety - okazuje się, że ocet spoko robi ciastu: spulchnia je i powoduje lepsze rośnięcie), a potem przesiane mąki i proszek do pieczenia.

Gdy ciasto uzyska jednolitą konsystencję rozdzielamy je do dwóch misek. Do jednej dodajemy cukier waniliowy (lub kilka kropel aromatu, a kto ma laskę to te czarne ziarenka ze środka), do drugiej kakao i kawę. Obie miski miksujemy.

Blachę (23cm) wykładamy papierem. Jedną połowę blachy wypełniamy ciastem czarnym, drugą białym, a następnie mieszamy lekko. Na wierzch kładziemy maliny (polecam gęściej niż ja to zrobiłam). Prezentuje się to tak:

Takie oto ciastko wkładamy do piekarnika na około 50 minut (180 stopni - góra/dół, 160 - termoobieg). Upieczone i ostudzone posypujemy cukrem pudrem.

Ciasto ma taką lekko babkową konsystencję. Jest pycha, dawno nie byłam tak zachwycona własnym wyrobem. Zróbcie sobie takie, polecam :)

Owoce z sadu i dzialki

Tagi




Durszlak.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów